Kot Na małej wysepce,w oceanie dalekim,dalekim mieszka mądry biały kot, co sie pokłócił z człowiekiem; mewa mu śpiewa, a on na słońce poziewa; morze mu szumi, a on wszystko rozumie, i wychodzi co dzień daleko nad wodę, po długim koralowym pomoście, patrzeć, wyczekiwać, czy nie jadą, nie płyną, nie lecą nieznajomi, wędrujący goście. Kazimiera Iłłkowiczówna * * * ten kot nie lubi aby mu głaskać metafizyczne futro pod włos on zjadł juz wszystkie światy teraz tłuszczem obrosły zasypia śni mu sie wielki czarny niebyt bo pomrukuje i porusza końcówkami wąsów Halina Poświatowska Kocięta Posłuchajcie mnie chłopaki, Opowiedzieć cos mam chęć: Nasza kotka ma kociaki - Jest tych kociąt równo pięć. Sprzeczka była ożywiona. Jak je nazwać? W końcu więc Takie daliśmy imiona: Jeden, Dwa, Trzy, Cztery, Pięć. Jeden - to jest kot najbielszy, Dwa - to kotek jest najśmielszy, Trzy - to najmądrzejszy kotek, Cztery - hałaśliwy trzpiotek. Pięć - podobny jest do Dwa Od ogona aż do łba. Także łatkę ma na uchu I tak samo śpi bez ruchu. Takie śliczne te kociaki - Jeden, Dwa, Trzy, Cztery, Pięć! Przyjdźcie zliczyć je chłopaki, Jeśli macie na to chęć! Sergiusz Michałkow Kot w pustym mieszkaniu Umrzeć - tego nie robi się kotu. Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu. Wdrapywać się na ściany. Ocierać między meblami. Nic niby tu nie zmienione, a jednak pozamieniane. Niby nie przesunięte, a jednak porozsuwane. I wieczorami lampa już nie świeci. Słychać kroki na schodach, ale to nie te. Ręka, co kładzie rybę na talerzyk, także nie ta, co kładła. Coś się tu nie zaczyna w swojej zwykłej porze. Coś się tu nie odbywa jak powinno. Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma. Do wszystkich szaf sie zajrzało. Przez półki przebiegło. Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło. Nawet złamało zakaz i rozrzuciło papiery. Co więcej jest do zrobienia. Spać i czekać. Niech no on tylko wróci, niech no sie pokaże. Już on się dowie, że tak z kotem nie można. Będzie się szło w jego stronę jakby się wcale nie chciało, pomalutku, na bardzo obrażonych łapach. I żadnych skoków, pisków na początek. Wisława Szymborska